Rząd zamyka kolejne sektory, wprowadzając obostrzenia, które uderzają w wielkie salony meblowe i budowlane. Ograniczenia liczby klientów wpłyną również na ruch w większych sklepach. Dodatkowym wyzwaniem dla rodziców i pracodawców jest zamknięcie żłobków i przedszkoli. Minister zdrowia Adam Niedzielski zaznaczył, że dla utrzymania płynności w gospodarce, hurtownie i składy budowlane pozostaną dostępne.
Przeczytaj cały artykuł: Nowy lockdown, kolejny dramat dla gospodarki (rp.pl)
